2014-09-27 11.08.52

Proste rozwiązania są najlepsze – książka w bibliotece

20 października 2014

W ostatnich latach dyskusja w środowisku bibliotecznym – szczególnie bibliotek publicznych, ale nie tylko – skupia się na nowych funkcjach bibliotek, na aktywnościach, które wcześniej nie gościły w ich murach, wciąż szukamy nowych pomysłów, wymieniamy się nimi, inspirujemy się wzajemnie. I bardzo dobrze. Dziś jednak chciałabym wrócić nieco do korzeni i zastanowić się, w jaki sposób można wzmocnić bardziej tradycyjne działania biblioteki, czasami w bardzo prosty sposób.

Podobno na pytanie “jaka jest najważniejsza funkcja biblioteki?” niektórzy odpowiadają, że najważniejsze jest przechowywanie zbiorów. Moim zdaniem jednak, i zdaniem pewnie wielu z Was, przechowywanie jest tylko (albo aż) środkiem do realizacji innego celu – udostępniania zbiorów i pełnienia roli pośrednika informacji.

Chociaż lubimy innowacje, to często najprostsze rozwiązania są najbardziej efektywne. Takie też są poniższe propozycje. Pewnie niektóre z nich wykorzystujecie w swoich bibliotekach, inne przynajmniej znacie, chociaż niekoniecznie z bibliotek. Jeżeli znacie wszystkie zaproponowane sposoby wzmocnienia tradycyjnej funkcji biblioteki, możecie potraktować je jako listę, według której zrobicie przegląd tego, co już wprowadzacie w życie, a co jeszcze byście mogli. Możecie też pomóc nam uzupełnić to zestawienie dzieląc się swoimi metodami.

Tydzień Zakazanych Książek

Okazja, którą mogliście wykorzystać niedawno (pod koniec września). Tydzień Zakazanych Książek stanowi świetny pretekst, żeby wypromować wśród czytelników np. klasykę literatury, która kiedyś wzbudzała kontrowersje. Sposobów na to jest całe mnóstwo, a garść z nich podrzucamy Wam co rok (więcej możecie przeczytać na tegorocznej stronie akcji).

Możecie wywiesić listę zakazanych tytułów, ciekawostki, przygotować ekspozycję, owinąć książki w szary papier, urządzić debatę… Możliwości są właściwie nieograniczone, a zakazany owoc okazuje się skutecznym magnesem na czytelników. Od niektórych z Was wiemy, że tego rodzaju działania dają drugie życie książkom, które leżały zapomniane na półce i od dłuższego czasu się kurzyły.

Wyeksponowanie niektórych tytułów

Sposób stary, ale mający spory potencjał. Pewnie wielu z Was tworzy tematyczne wystawki złożone z książek ze zbiorów Waszej biblioteki (czasami powiązane z jakąś rocznicą lub inną okolicznością, czasami nie). Super byłoby, gdyby udało się zaaranżować całą bibliotekę, jej część, albo chociaż regał, gdzie stoją wyselekcjonowane książki w klimacie adekwatnym do tego, co prezentujecie użytkownikom (tak jak to wielu z Was robi przy okazji Tygodnia Zakazanych Książek) – możecie zrobić to wspólnie z użytkownikami, np. z dziećmi. Ale nawet bez tego możecie postarać się wyeksponować wybrane książki jeszcze bardziej.

Kojarzycie jak to wygląda w księgarniach? Książki, na które mamy zwrócić uwagę, są wystawione w takim miejscu, że praktycznie nie da się wejsć do sklepu bez chociażby rzucenia na nie okiem. Może warto pomyśleć o podobnym zaaranżowaniu przestrzeni (jeżeli warunki lokalowe na to pozwalają)? Albo jeżeli czytelnikom zdarza się stać w kolejce do lady, to właśnie okolica lady bibliotecznej będzie najlepszym miejscem (jak umiejscowienie batoników i gum do żucia w sklepach spożywczych i supermarketach).

Listy nowości

Kiedy kupujecie lub dostajecie książki popularne, lubianych autorów lub po prostu dobre, pochwalcie się nimi – czy to na stronie internetowej, czy to wyodrębniając kolekcję “nowości” w katalogu, czy w serwisach społecznościowych (szczególnie, jeżeli korzystacie z mediów opartych na zdjęciach, takich jak Instagram czy Pinterest). To samo możecie zrobić z książkami niekoniecznie nowymi, ale np. związanymi z chwilą obecną (książki noblisty po ogłoszeniu nazwiska laureata), poświęconymi aktualnym zagadnieniom, związanymi z rocznicami. Sposób ten możecie potraktować jako wirtualny odpowiednik poprzedniego sposobu, czyli wyeksponowania wybranych tytułów.

Ustawienie książek

Poza przyjęciem roli kuratora i wybieraniem tytułów według wybranego klucza możecie też pobawić się ustawieniem książek na wszystkich regałach. Książkom stłoczonym na półce nie jest łatwo zwrócić na siebie uwagę (i podejrzewam, że nie jest im w nadmiernym ścisku zbyt wygodnie). Może więc warto niektóre tytuły obrócić frontem do czytelników? To też jest rozwiązanie, które na pewno znacie z księgarni. Cieszy mnie, że w bibliotekach też się pojawia, czego przykładem jest Biblioteka Manhattan (filia gdańskiej WiMBP).

Biblioteka Manhattan, filia WiMBP w Gdańsku, regały z książkami ustawionymi frontem okładki do czytelnika
Biblioteka Manhattan, filia WiMBP w Gdańsku

Dyskusyjne Kluby Książki

To sposób rozpowszechniony niemal w skali masowej przez Instytut Książki. Kluby mogą być uniwersalne (dla osób w każdym wieku, z różnorodnymi lekturami), ale mogą też być bardziej sprofilowane, np. skupiając fanów fantastyki naukowej. Klub możecie stworzyć od zera, ale jeżeli w Waszej okolicy jest już nieformalna grupa interesująca się literaturą, warto zaprosić ją do biblioteki. Jeżeli nie funkcjonuje jeszcze u Was żaden DKK, warto zapoznać się z podpowiedziami Instytutu Ksiązki – z pewnością pomogą Wam zacząć ten rozdział spotkań w bibliotece.

Godziny otwarcia

Godziny otwarcia to temat niełatwy i drażliwy, jednak wart zastanowienia. Co prawda szansa, że uda nam się otworzyć w sobotę bibliotekę jednoosobową jest niewielka, jednak już mając do dyspozycji dwoje bibliotekarzy, można zacząć się zastanawiać. Podobnie w przypadku opóźnienia godziny zamknięcia biblioteki – przynajmniej w niektóre dni tygodnia.

Dlaczego warto podjąć temat? Jest to sposób na przyciągnięcie do biblioteki osób czytających, które mają problem, aby zdążyć się w niej pojawić po pracy. Szczególnie chodzi o przyciągnięcie grupy pracujących dorosłych, dla których biblioteki publiczne oferują zazwyczaj najmniej atrakcji dodatkowych, poza książkami (a nawet jeżeli oferują coś, co mogłoby je zainteresować, dzieje się to w nieosiągalnych dla nich godzinach – i w ten sposób koło się zamyka).

Jasne, trzeba pamiętać o kodeksie pracy i zapewnieniu pracownikowi czasu na odpoczynek pomiędzy dwoma dniami pracy. Niemniej warto podjąć próbę otwarcia biblioteki w innych godzinach niż w tygodniu do 18.00. Może chociaż raz w tygodniu zamknąć bibliotekę później? Może otworzyć ją chociaż w jedną sobotę w miesiącu?

Biblioteki raczej nie narzekają na nadmiar pracowników, pracy zawsze jest sporo, jednak wydaje mi się, że warto powalczyć o dorosłych zanim przejdą oni na emeryturę. Szczególnie, że jest to grupa, która może dać wiele od siebie przy różnych okazjach – być może nawet nie wiecie, że w okolicy mieszka znakomity skrzypek, który mógłby zagrać dla czytelników lub grafik komputerowy, który może poprowadzić warsztaty dla dzieci, a ktoś inny prowadzi firmę, która zasponsoruje poczęstunek na oba wydarzenia.

***

Jakie inne sposoby stosujecie, aby promować korzystanie z bibliotecznego księgozbioru? Może promujecie swoje zasoby przy okazji spotkań autorskich? Albo tworzycie rankingi najchętniej wypożyczanych pozycji? A może robicie coś niecodziennego? Pochwalcie się w komentarzach.

  • library1gim

    U nas od kilku lat zapraszamy uczniów do akcji „Książka na urodziny dla biblioteki”. Wszystkie klasy (jest ich obecnie 12) losują po jednym tytule ze stworzonej wcześniej listy książek i to jest właśnie ta lektura, którą mają podarować bibliotece na październikowe urodziny. Wiele osób dopytuje, jakie książki znajdują się na liście, która klasa co wylosowała, sprawdzają, co to za lektury, z jakiego gatunku i najczęściej bardzo na nie czekają, bo lista powstaje często w oparciu o życzenia czytelników :)

    • http://dominika.bibliosfera.net/ Dominika Paleczna

      Super, że udaje Wam się zaangażować w to uczniów. :)
      A z ciekawości: czy zdarzyło się, żeby uczniowie albo rodzice sprzeciwili się i nie włączyli do akcji?

  • Bobas

    Dominiko, szkoda że pominęłaś jeden z najważniejszych (bodaj najważniejszy) aspekt pracy w bibliotekarstwie – produkcji informacji. Jeżeli mamy udostępniać to musimy mieć materiał. Czytając powyższe zestawienie można mieć mylne wrażenie, że dokumenty w bibliotekach udostępnia się wyłącznie w sposób prezencyjny. Oprócz różnych działań marketingowych nie wolno zapominać o tym, że ludzie przychodzą do biblioteki, ponieważ chcą się czegoś dowiedzieć/znaleźć informację. Jeżeli będziemy o tym zapominać, to w nieodległej przyszłości wizje zastąpienia bibliotek przez wyszukiwarki internetowe mogą się spełnić. Wówczas biblioteki będą sprowadzone wyłącznie do funkcji magazynu. Przecież, zdaje się, że wszyscy chcemy właśnie tego uniknąć.

    • http://dominika.bibliosfera.net/ Dominika Paleczna

      Pominęłam też wiele innych ważnych aspektów – skupiłam się na udostępnianiu zbiorów. :)

      Skąd wniosek, że chodzi tylko o udostępnianie prezencyjne? Jeżeli tworzę w katalogu kolekcję z nowościami, to mogę to zrobić dla wszystkich zbiorów – i tych z czytelni, i do wypożyczenia na zewnątrz. Jeżeli gdzieś się nieprecyzyjnie wyraziłam – chętnie to poprawię/uzupełnię.

      Jeżeli chciałbyś/chciałabyś (?) poruszyć na naszych „łamach” wątki, o których tu nie napisałam, zapraszam do współpracy (dominika@bibliosfera.net). :)

  • Bobas

    W nagłówku artykułu jest informacja:
    „Dziś jednak chciałabym wrócić nieco do korzeni i zastanowić się, w jaki sposób można wzmocnić bardziej tradycyjne działania biblioteki, czasami w bardzo prosty sposób”
    Stąd moje zdziwienie, że najbardziej tradycyjne działanie biblioteki – tworzenie informacji – zostało pominięte. Chciałem podzielić się generalną uwagą, że jeżeli będziemy (my bibliotekarze) oferować informację niskiej jakości to nikt do biblioteki nie przyjdzie. Po co przychodzić, skoro nie można nic znaleźć. Dlatego moim zdaniem w zakresie udostępniania dużo mniej istotna jest promocja, którą można traktować marginalnie. Najważniejsza jest rzetelna informacja. Nie łudziłbym się, że akcje promocyjne spowodują powrót/napływ czytelników do bibliotek. Do biblioteki, w większości, przychodzą osoby które chcą się czegoś dowiedzieć, znaleźć odpowiedź na pytanie lub znaleźć odpowiednią beletrystykę. Jeżeli takie informacje będą znajdowane, to wszelkie akcje promocyjne nie będą potrzebne. Obronimy się sami. Własną, dobrze wykonaną pracą.